składniki
opakowanie makaronu cannelloni
około 60 dag mięsa mielonego
puszka kukurydzy
papryka pokrojona w kostkę
pomidory (w dowolnej formie: koncentratu pomidorowego lub świeżych pokrojonych drobniutko, świetnie sprawdza się też ketchup)
cebula, a najlepiej ze dwie posiekane w drobna kostkę :)
świeże zioła oczywiście są najlepsze, czyli pietruszka, kolendra, majeranek, bazylia, ale mogą być suszone
olej
pieprz, sól, papryka mielona (ja wolę ostrą)
Oczywiście "wkład" do makaronu zależy od gustu naszego podniebienia, więc możemy dowolnie konfigurować warzywa i przyprawy.
Ser (najlepiej mozzarella lub tego typu)
|
|
|
sposób przygotowania
Na patelni podsmażamy mięso na oleju i
dodajemy cebulę. Jak będzie gotowe to w zależności od wielkości naszej
patelni pozostałe składniki dodajemy na nią lub przerzucamy mięso z
patelni do garnka i tam dodajemy resztę składników. Nie zależnie od tego
co wybraliśmy zostawiamy patelnię/garnek "na gazie" i podlewamy wodą
(ok.3/4szkl.) i wrzucamy resztę składników- wszystkie warzywa i
przyprawy. Mieszamy i gotujemy, aż warzywa będą dość miękkie- takie
al'dente :) ważne by składniki się dobrze wymieszały i jeśli użyliśmy
świeżych pomidorów to żeby one się rozeszły. Musi powstać pełna aromatu
przypraw papka :) po ugotowaniu lekko studzimy tak żeby nas w palce nie
parzyło. I teraz bierzemy naczynie żaroodporne, na dno wrzucamy kilka
łyżek naszej papki mięsnej tak żeby zakryła dno i makaron się nie
przykleił. A teraz bierzemy cannelloni i każde nadziewamy mięsem i
układamy koło siebie, najlepiej tak żeby nie było zbędnych dziurek
pomiędzy makaronem. resztą mięsa polewamy makaron na wierzchu.
Posypujemy startym serem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180st
na ok 45min.
dodatkowe informacje
Choć przepis może wydawać się naprawdę czasochłonny wcale taki nie jest.
Na prawdę to bardzo szybko idzie. Moja wskazówka: postarajmy się aby
makaron wszędzie miał kontakt z sosem mięsnym inaczej tam, gdzie
pozostanie suchy pozostanie nieugotowany. Dlatego warto zrobić dużo tego
sosu, bo za dużo go nam raczej nie wyjdzie(nie zmarnuje się, bo całą
resztę wyłożymy na wierzch) nie żałować go ani do środka, ani na
wierzchu.
I jeśli makaron będzie dobrze przykryty warto wstrzymać się z serem i
naszą zapiekankę posypać dopiero 10-15min przed końcem pieczenia, tak
żeby ser się tylko rozpuścił a nie piekł.